O autorze
Jestem pasjonatem sportu, inwestorem, menedżerem i prawnikiem. Ukończyłem prawo na Uniwersytecie Harvarda. Pracowałem w nowojorskim i warszawskim biurze kancelarii prawnej White & Case LLP. Jako partner zarządzający w firmie CMS Cameron McKenna w Warszawie, stworzyłem pierwszą w Europie Centralnej wyspecjalizowaną praktykę w obszarze energetyki i infrastruktury. Przez 7 lat pełniłem funkcję Prezesa Zarządu Grupy Kulczyk Investments. Na początku 2014 roku spełniłem wielkie życiowe marzenie i zostałem głównym udziałowcem klubu piłkarskiego Legia Warszawa. Wierzę, że mam pomysł i kompetencję, aby w najbliższych latach uczynić z Legii klub, który pod względem organizacyjnym i sportowym, będzie się równał z najlepszymi w Europie.

Jestem wiceprezesem Stowarzyszenia Harvard Club of Poland, w ramach którego stworzyłem pierwszy fundusz stypendialny dla Polaków na Harvardzie. Jako wiceprezes Polskiej Rady Biznesu, zainicjowałem powstanie Nagrody Polskiej Rady Biznesu im. Jana Wejcherta i jestem Przewodniczącym jej Kapituły.

Prywatnie jestem mężem i ojcem dwóch córek.

Polska drużyna sportowców biznesu

Uwielbiam sport. Fascynował mnie od kiedy pamiętam. Za emocje, które dostarcza. Za charakter, który kształtuje. Za to, że uczy wymagać od siebie bycia coraz lepszym i doskonalszym. Te wartości zawsze były mi bliskie. Wierzę, że to właśnie dzięki nim osiąga się sukcesy, także w biznesie. Gdy przez ostatnie miesiące, po raz trzeci z rzędu, uczestniczyłem w wybieraniu laureatów Nagrody PRB im. Jana Wejcherta, zobaczyłem jak wielu jest w Polsce takich „sportowców” biznesu. To drużyna, z której możemy być dumni.

Tegoroczna edycja Nagród nabrała szczególnego wymiaru w kontekście obchodów 25-lecia polskiej transformacji. Obchodów, które są dla mnie także okazją do spojrzenia na kondycję polskiej przedsiębiorczości. Mówiąc o przedsiębiorcach, mam na myśli zarówno duże firmy, jak i te średnie oraz najmniejsze. W ciągu ostatnich 25-lat polską gospodarkę napędzała właśnie siła drobnej przedsiębiorczości. To tysiące ludzi, którzy wzięli los w swoje ręce. Nie było łatwo. Transformacja gospodarcza przyniosła oprócz wolnego rynku także mnóstwo kosztów społecznych. Miliony Polaków zostało wrzuconych na głęboką wodę konkurencyjnego rynku. Nie wszystkim się udało. Nie zawsze sprawiedliwie. Nie pomagały zawirowania polityczne, a polskie prawo i biurokracja do dzisiaj są czynnikiem hamującym, a nie wspierającym rozwój przedsiębiorczości. A jednak...



Tempo rozwoju gospodarczego Polski budzi podziw na całym świecie. Kryzys ostatnich lat praktycznie ominął nasz kraj, bo spowolnienie, które obserwujemy, nie może być porównywane z katastrofalną sytuacją Grecji, Hiszpanii czy Portugalii. Można powiedzieć, że udało się… mimo wszystko. Nic jednak nie dzieje się przez przypadek. To zasługa Polaków. Warto uwierzyć, że jesteśmy niezwykłym narodem. Niezwykłym, bo pracowitym, zdeterminowanym, kreatywnym i zdolnym do poświęceń.

Nagrody PRB im. Jana Wejcherta, zwane też „Oscarami polskiego biznesu”, bardzo dobrze to obrazują. Gdy cztery lata temu tworzyliśmy koncepcję Nagród, mieliśmy pewne obawy, czy dostaniemy wystarczająco dużo zgłoszeń. Idea Nagród zakłada, że nominacje składają zewnętrzne instytucje prywatne i publiczne, ośrodki akademickie, media – łącznie już ponad 600 podmiotów z całej Polski. Ten ogólnopolski zasięg miał dla nas szczególne znaczenie, bo chcieliśmy dotrzeć do osób, które nie goszczą na czołówkach gazet, ale wykonują fantastyczną pracę, o której warto mówić, którą warto docenić. Szybko okazało się, że ten mechanizm działa. Otrzymaliśmy setki zgłoszeń, które pokazywały jak dobrze ma się polska przedsiębiorczość, ile jest w naszym kraju innowacji, a przede wszystkim, że można osiągnąć sukces, bez układów, uczciwie, dzięki dobrym pomysłom, ciężkiej pracy i determinacji. Co więcej, mówimy o sukcesach na skalę globalną.

Gdy w 2011 roku wręczaliśmy ś.p. Wojciechowi Inglotowi pierwszą Nagrodę
w kategorii sukces, jedni nie chcieli wierzyć, że INGLOT to Polska firma, a drudzy byli zdumieni, że osiągnęła tak duży sukces międzynarodowy. Tymczasem ta produkująca swoje kosmetyki w Przemyślu spółka, obecna jest w 50 krajach świata, gdzie prowadzi ponad 400 sklepów firmowych.

W tym roku Nagrodę za sukces w biznesie otrzymał Tomasz Zaboklicki, prezes zarządu i współwłaściciel firmy PESA Bydgoszcz. Firmy, która - mówiąc w skrócie - produkuje pociągi, tramwaje i lokomotywy. Pod koniec lat 90-tych PESA, wówczas nazywająca się ZNTK Bydgoszcz, była bliska bankructwa. Tomasz Zaboklicki, który zaczynał pracę w firmie od szeregowych stanowisk, w 2001 roku wziął kredyt i założył wraz kolegami z zarządu spółkę menedżerską, która odkupiła udziały w zakładzie. Tak rozpoczęła się nowa era w historii spółki. PESA wygrywa obecnie kontrakty w Niemczech, Włoszech i wielu innych krajach. Rzetelność operacyjną niemieckiej kolej Deutsche Bahn często przeciwstawia się sprawności działania PKP. Nie bez powodu. Warto jednak wiedzieć, że ten sam Deutsche Bahn wybrał polską prywatną spółkę, aby zbudowała dla niego pociągi.

Przykładów takich sukcesów – na większą i mniejszą skalę - jest w Polsce bardzo wiele. Potrafimy tworzyć gry komputerowe, które podbijają świat. Wymyślać nowe przełomowe technologie, które sprawdzają się w medycynie i przemyśle. Niezwykle budującym doświadczeniem jest także spojrzenie na skalę działalności społecznej, która rozwija się oddolnie, dzięki poświęceniu i inicjatywie wielu wspaniałych ludzi. To wszystko składa się na obraz, który daje wiele nadziei na przyszłość. Obraz oczywiście niepełny, bo po 25 latach transformacji wciąż jesteśmy w połowie drogi i nie możemy spoczywać na laurach. Mam tego świadomość.

Gdy Jerzy Janowicz w emocjach po nieudanym starcie polskich tenisistów
w Pucharze Davisa powiedział, że Polska nie stwarza młodym ludziom perspektyw, ani w sporcie, ani w biznesie, wielu nadało tym słowom wymiar głosu pokolenia. To ważny znak, jak wiele jest jeszcze do zrobienia. Jestem jednak przekonany, że Jerzy Janowicz– nie przez przypadek jeden z 30 najlepszych tenisistów świata - będzie dzięki swojej ciężkiej pracy osiągał kolejne sukcesy, a w Polsce będzie coraz więcej szans na realizację marzeń. Marzeń i sukcesów na miarę indywidualnych ambicji, możliwości i starań. Setki zgłoszeń do Nagrody PRB im. Jana Wejcherta, które przychodzą do nas każdego roku, dowodzą, że jest to możliwe.
Trwa ładowanie komentarzy...